Nikt nie lubi malkontentów, tych wiecznie narzekających
osobników obnoszących się ze swoimi opiniami i wygłaszającymi ich jako prawdy
objawione. Szczerość również jest przeceniana-niby każdy twierdzi, że jest to
cecha najbardziej pożądana u potencjalnego partnera czy najbliższych
przyjaciół, a jak przychodzi co do czego, to nie jest to zbyt oczywiste. Nie
odkryję Ameryki pisząc, że nie lubimy słyszeć prawdy na swój temat, opinii
sprzecznych z naszymi własnymi i zbyt szczerych wyznań. Z tego właśnie powodu
zakładam dziś bloga. Od dziś nie będę musiała zamęczać ludzi wokół mnie swoimi
pretensjami do wszystkich i o wszystko, dawać upustu frustracjom i omawiać
różnych spornych kwestii z ludźmi, których lubię, bowiem wszelkie takie
dyskusje kończą się w moim przypadku kłótnią. Na tej oto stronie będę wygłaszać
swoje opinie na różne tematy, a inspiracje będę czerpać z najbliższego
otoczenia i tego, co danego dnia opowiedzą mi ludzie, których napotkam na
swojej drodze. Nie będę niestety wrzucać ładniutkich zdjęć laptopa w otoczeniu
książek i kubka z kawą, obiadów i zwierząt domowych, gdyż nie mam aparatu
fotograficznego, nie umiem gotować i nie posiadam kota (bardzo żałuję!) Nie
piję też kawy przy komputerze, co dyskwalifikuje mnie jako blogerkę
lajfstajlową, jaką jest na przykład Kasia Tusk. Trudno, szkoda. Nie mam nawet
instagramu (instagrama?) Trudno. Ciekawe, co z tego wyniknie…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz